Akademia Pana Kleksa, czyli wspomnienie dzieciństwa
Książki/ 27 czerwca 2016

Cześć! Kim był Jan Brzechwa to chyba nie muszę nikomu przedstawiać. Napisał wiele znamienitych wierszy, ale i książek, które są czytane przez wszystkie pokolenia. Dzisiejsza recenzja dotyczy O czym jest ta książka? Książka Jana Brzechwy „Akademia Pana Kleksa” jest chyba najbardziej znaną książkę i chętnie czytaną przez wszystkich. Szkoła dla chłopców gdzie wstęp mieli tylko uczniowie, których imię zaczynało się na literę „A”. Książka pełna magii dzięki drzwiom do znanych bajek, a także „dziwactw” Pana Kleksa. Najbardziej zapamiętałam z tej książki wiersz pt. „Kaczka Dziwaczka” I w pewnym okresie czasu była mi przypominana dosyć często 🙂 A co tam zacytuję: Nad rzeczką opodal krzaczka Mieszkała kaczka-dziwaczka Lecz zamiast trzymać się rzeczki Robiła piesze wycieczki Raz poszła więc do fryzjera: „Poproszę o kilo sera!” Tuż obok była apteka: „Poproszę mleka pięć deka.” Z apteki poszła do praczki Kupować pocztowe znaczki Gryzły się kaczki okropnie: „A niech tę kaczkę gęś kopnie!” Znosiła jaja na twardo I miała czubek z kokardą, A przy tym, na przekór kaczkom, Czesała się wykałaczką Kupiła raz maczku paczkę By pisać list drobnym maczkiem Zjadając tasiemkę starą Mówiła, że to makaron A gdy połknęła dwa złote Mówiła, że odda potem Martwiły się inne kaczki: „Co będzie z takiej dziwaczki?” Aż wreszcie znalazł się kupiec: „Na obiad można ją upiec!” Pan kucharz kaczkę starannie Piekł, jak należy, w brytfannie Lecz zdębiał obiad podając Bo z kaczki zrobił się zając W dodatku…