Książki na Dzień Matki

22 maja 2017

Witajcie!

Dawno mnie tu nie było, gdyż nawet nie miałam czasu na czytanie książki. Aktualnie czytam „Chustkę” ( recenzja wkrótce)… Dzisiaj mam dla Was wpis na temat książek idealnych na Dzień Matki. Już w piątek to święto, dlatego warto zaopatrzyć się w prezent szybciej 😉

Pierwszą książką jaką polecam jest:

Jeździec miedziany” Paulliny Simons (nabędziesz o tutaj) – Wybucha II wojna. Siedemnastoletnia Tatiana błyskawicznie staje się dorosła. Podczas blokady Leningradu jest podporą dla całej rodziny. Wielką miłością do Aleksandra, młodego oficera, nie ma kiedy się nacieszyć. Gdy chłopak, skrywający politycznie niebezpieczną tajemnicę, nagle znika, Tatiana jest w ciąży i udaje się w głąb Rosji, by odnaleźć ukochanego. Wspaniała historia uczucia, które pozwoliło przetrwać wojenny koszmar. (info stąd)

Drugą książką jaką polecam jest:

Alibi na szczęście” Anny Ficner-Ogonowskiej (nabędziesz tutaj) – Hania straciła wszystko. Jej życie zatrzymało się pewnego sierpniowego dnia. Przestała marzyć, a jedyne plany to te, które układa dla swoich uczniów.
Kiedy na jej drodze staje Mikołaj, Hania boi się zaangażować, ale on walczy o miłość za nich dwoje. Pomaga mu w tym jej przyjaciółka Dominika, której energia i poczucie humoru rozsadziły niejedno męskie serce. Jest też pani Irenka: prawdziwa skarbnica ciepła i mądrości – po prostu anioł stróż. To w jej nadmorskim domu, gdzie na parapecie dojrzewają pomidory, a kuchnia pachnie szarlotką i sokiem malinowym, Hania odnajduje utracony spokój, odzyskuje wiarę w miłość i daje sobie wreszcie prawo do bycia szczęśliwą. (info stąd)

Trzecią książką jaką polecam jest:

Poczekajka” Katarzyny Michalak (nabędziesz tutaj) – Patrycja, młoda i urocza doktor weterynarii, ma dwie pasje: jedną jest niesienie pomocy wszystkim stworzeniom dużym i małym, drugą zaś… magia, która wypełnia maleńką, wynajmowaną kawalerkę i pozwala zapomnieć o samotności. Tak, tak, bo Patrycja marzy o Miłości, takiej przez duże M, ale gdzie taką znaleźć? Spotkanie z kręgiem czarownic na pewnym sabacie przynosi odpowiedź: „Znajdź małą, żółtą chatkę gdzieś na krańcu świata, a spotkasz Jego”. Patrycja, kierując się słowami „Bądź wierna. Idź”, wyrusza w pogoń za marzeniem, nie wiedząc, co ją czeka podczas tej przygody, kogo spotka w cichej, spokojnej wsi zwanej Poczekajką, kto okaże się jej przyjacielem, a kto wrogiem i jaką cenę przyjdzie jej zapłacić na końcu drogi… (info stąd)

Czwartą książką jaką polecam jest:

Romans na receptę” Moniki Szwaja (nabędziesz tutaj) – Mimo iż ma już 50 lat, nie jest całkiem poważna. Ma w nosie konwenanse. Robi wszystko, aby w życiu nie narzekać. I nie żałować. O niej właśnie opowiada przebojowa powieść Moniki Szwai. Eulalia jest dojrzałą kobietą ze zmarszczkami. Pracuje jako reporterka telewizyjna. Kocha góry i… GOPR-owców. W malowniczej scenerii Karkonoszy właśnie kręci najnowszy film.
Ma zajmującą pracę, dom (a właściwie pół bliźniaka), niezły samochód, dwoje udanych dzieci, przyjaciół. To właściwie wszystko poza jednym – stałym mężczyzną. A że nawet dzisiejsza kobieta wyzwolona nie zawsze, mimo wszystko, radzi sobie bez stałego związku i przyjemności z nim związanych, Eulalia zaczyna bystrzej spoglądać na otaczających ją panów… „Romans na receptę” to doskonała propozycja dla zmęczonych życiem kobiet, które już dawno przestały wierzyć w odmianę losu. Książka wniesie do ich życia trochę radości i nadziei, a być może nauczy je, że nie należy podchodzić do świata nazbyt poważnie. (info stąd)

Piątą książką jaką polecam jest:

Paryska pokojówka” Ewy Grocholskiej (nabędziesz tutaj) – Druga połowa ponurych lat 70. Agnieszka, studentka ASP, dostaje upragniony paszport i wraz z koleżankami wyjeżdża do Paryża. Dziewczyny chcą zarobić dużo pieniędzy, jak najwięcej zobaczyć i dobrze się zabawić. Okazuje się, że praca pokojówki w Sheratonie nie daje takich szans. Próbują więc porzucić nudne zajęcie i zostać ulicznymi malarkami, jednak nie jest łatwo przestać być paryską pokojówką. Ich życie diametralnie się odmienia. Poznają ludzi, Paryż, jego ciemne strony. Niebawem okazuje się, że niektóre znajomości były zawierane zbyt pochopnie, a decyzje były podejmowane zbyt szybko. (info stąd)

 

Mam nadzieję, że pozycje przypadną do gustu Waszym Mamom! 😉

 

  • Angela21

    Rozumiem, że przeczytałaś te książki 📚😊? A ja z nich jeszcze żadnej 👀