Klejnoty przynoszące miłość, czyli recenzja książki „Klejnoty arystokratki”

17 sierpnia 2017

Hej!

Udało się w krótkim czasie przeczytać kolejną książkę 😉 Jestem z siebie dumna 😉 A co Ty czytasz ciekawego? 😉 Jak Ci długi minął? U mnie na pracy i rozrywce. No właśnie.. pracy… aktualnie szukam nowej pracy, gdyż zrezygnowałam z poprzedniej. Jakieś pomysły?

Ale już dość pytań 😉 Pewnie chcesz wiedzieć co sądzę o dzisiejszej książce… To co, zaczynamy? 😉

Kim jest autorka?

„Danielle Steel -Pisarka amerykańska, autorka ponad 100 książek, z których większość stała się bestsellerami i których łączny nakład przekroczył rekordową liczbę 300 milionów egzemplarzy. Z powodu faktu, iż jej książki utrzymują się na pierwszym miejscu list bestsellerów, Steel trafiła nawet do „Księgi Guinnessa”. Bardzo popularna jest także w Polsce.” (info zaczerpnięte stąd).

O czym jest książka?

Jane to studentka prawa, która odbywa praktyki w sądzie. Jednak nie tam gdzie by chciała. Przydzielono ją do działu spadkowego. Pewnego dnia dostaje informację o skrytce depozytowej w pewnym banku. Właścicielka zmarła i nie ma spadkobiercy…. Czyli znów kolejna nudna procedura… Jej przełożona nie ma personelu doświadczonego, aby wysłać na inwentaryzację to wysyła Jane. Jak się okazuje w skrytce znajdują się stare listy i klejnoty. Tak, klejnoty! I to jeszcze do tego unikatowe, bo należały do hrabiny pochodzącej z Italii. Według prawa, trzeba zrobić wycenę tych przedmiotów, dlatego Jane musiała się skontaktować z domem aukcyjnym. Pracownikiem od spraw biżuterii był Philipe. Młody mężczyzna, który również tak jak bohaterka nie był zadowolony z swojej posady. Tak samo jak Jane zdziwił się kiedy zobaczył klejnoty. Postanowił zrobić aukcję, która miała być warta miliony….. I tak się stało.

Jednak to nie wszystko, kolejny wątek jaki był wprowadzony w tą historię to tajemniczość tej hrabiny, która nie miała rodziny. Fotografie i listy ukazują właśnie hrabinę i jej męża, ale jest jeszcze jedna fotografia, na której jest mała dziewczynka… Kto jest tą małą dziewczynką? Czy to jest spadkobierczyni? Czy uda się ją odnaleźć?

Co sądzę o książce?

Książka jak dla mnie z bardzo przewidywalną fabułą. Nie było takiego efektu „wow”. Co do stylu pisania to dla mnie też nie był zachęcający do czytania. Czułam się jakbym czytała scenariusz do programu telewizyjnego „Trudne sprawy” czy „Dlaczego ja?” Autorka opisywała zdarzenia, a później bohaterowie powtarzali to samo…. Książka według mnie nie warta uwagi…

 

A może Tobie się spodobała? Czekam na komentarze co sądzisz o tym 😉

Jeśli chcesz zakupić tą pozycję możesz to zrobić tutaj.

Udanego dnia,

Niktoris 😉

  • Angela21

    Książka dla ciebie nudna ale czytając twój opis wydaje się ciekawa😘

  • Nie przepadam za Danielle Steel, ale skusił mnie kolor klejnotów :). Uwielbiam recenzje zapomnianych lub mniej znanych książek!